Cztery damskie zapachy, które mnie uwiodły, a które twoja kobieta powinna posiadać...

Tych które mnie uwiodły znalazłoby się więcej, ale te poniższe działają na mnie jak afrodyzjaki. Wiem co piszę, bo kiedy je poznałem, miałem problemy z zasypianiem.
Wszystkie z wymienionych zapachów odbieram jako piękne, uwodzicielskie i z klasą, choć różnią się charakterem.
Oczywiście, jest to wybór subiektywny, a dokładnie mój...

czytaj całość »
Lady killers, czyli jak uwieść kobietę za pomocą roztworu alkoholu...

W dzisiejszym wpisie to co tygrysy lubią najbardziej, czyli o uwodzeniu kobiet za pomocą perfum.

Podobno węch jest najbardziej atawistycznym zmysłem człowieka. W dodatku o największej, niezbadanej jeszcze „palecie”.

O ile potrafimy posegregować smak, który charakteryzuje się skromnym repertuarem, dźwięk czy barwy, zapach nie jest łatwy do zaszufladkowania. Na stronie Styl.pl natknąłem się na informację, z której wynika, że człowiek potrafi wyczuć od 800 do tysiąca poszczególnych molekuł, które są dla nas odrębnymi zapachami. Inaczej mówiąc, węch to to, co pozostało w nas kiedy byliśmy jeszcze zwierzętami. One właśnie za pośrednictwem węchu rozpoznają swój strach, niechęć, obrzydzenie, bądź podniecenie... (...)

czytaj całość »
Tytułem wstępu...
Tytułem wstępu...

Tak to się zaczęło...

Zapachy intrygowały mnie niemal od chwili, kiedy opuszczałem łono matki.
W czasach PRL, w których dorastałem, jeśli chodzi o perfumy, szału nie było. Wciśnięty pomiędzy cytrynowe wody kolońskie ojca a duszącą Panią Walewską mamy, mogłem jedynie od czasu do czasu chodzić na uzdrawiające inhalacje do pobliskiego Pewexu, żeby choć pobieżnie chłonąć tamtejsze cuda.
Tak było do chwili, kiedy przypadkiem obdarowany zostałem pewnym francuskim zapachem firmy Bourjois, na który dziś patrzyłbym z ironicznym uśmiechem...

czytaj całość »
Blog wpisy
Lady killers, czyli jak uwieść kobietę za pomocą roztworu alkoholu...

W dzisiejszym wpisie to co tygrysy lubią najbardziej, czyli o uwodzeniu kobiet za pomocą perfum.

Podobno węch jest najbardziej atawistycznym zmysłem człowieka. W dodatku o największej, niezbadanej jeszcze „palecie”.

O ile potrafimy posegregować smak, który charakteryzuje się skromnym repertuarem, dźwięk czy barwy, zapach nie jest łatwy do zaszufladkowania. Na stronie Styl.pl natknąłem się na informację, z której wynika, że człowiek potrafi wyczuć od 800 do tysiąca poszczególnych molekuł, które są dla nas odrębnymi zapachami. Inaczej mówiąc, węch to to, co pozostało w nas kiedy byliśmy jeszcze zwierzętami. One właśnie za pośrednictwem węchu rozpoznają swój strach, niechęć, obrzydzenie, bądź podniecenie... (...)

Tytułem wstępu...

Tak to się zaczęło...

Zapachy intrygowały mnie niemal od chwili, kiedy opuszczałem łono matki.
W czasach PRL, w których dorastałem, jeśli chodzi o perfumy, szału nie było. Wciśnięty pomiędzy cytrynowe wody kolońskie ojca a duszącą Panią Walewską mamy, mogłem jedynie od czasu do czasu chodzić na uzdrawiające inhalacje do pobliskiego Pewexu, żeby choć pobieżnie chłonąć tamtejsze cuda.
Tak było do chwili, kiedy przypadkiem obdarowany zostałem pewnym francuskim zapachem firmy Bourjois, na który dziś patrzyłbym z ironicznym uśmiechem...

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl